Jak sprawdzić siłę działania – co daje społeczność?

W historii trójmiejskiej społeczności Geek Girls Carrots było wiele wyjątkowych spotkań.
Właściwie najbardziej prawdziwe byłoby stwierdzenie, że każde spotkanie było tym, które dawało realny impuls do zmian. Każde spotkanie było także inne bo na każdym program prelekcji przedstawiał nowe zagadnienia merytoryczne a osobowości prelegentów dawały niezapomniane wrażenia udziału w niespotykanym wydarzeniu.
Tak właśnie pamiętam to pierwsze spotkanie społeczności w Olivia Sky Clubie i skład gości z Moniką Synoradzką i Michałem Wroczyńskim i Tomkiem Nadolnym.

Chodzi o to, żeby się nie bać i pokazać kobietom, że one też mogą, potrafią i powinny zakładać własne biznesy w świecie nowych technologii – mówi Monika Bogdanowicz, założycielka Geek Girls Carrots Trójmiasto. 

Piątek wieczór, 12. piętro wieżowca Olivia Business Centre, na widowni ustawionej w sali konferencyjnej prawie same kobiety. Roześmiane, rozgadane, zadbane – jak najdalsze od stereotypu „dziewczyny-informatyka” brzmiącego dla niektórych prawie jak oksymoron.
Tymczasem trójmiejskie Geek Girls Carrots, bo o nich właśnie mowa, spotykają się średnio raz w miesiącu, a ich grupa ciągle poszerza się o nowe osoby.
Obecnie jest w niej około 400 osób.

Kim są?
Najprościej mówiąc to grupa kobiet zakochanych w nowych technologiach, działających z wielką pasją, którą widać w każdym działaniu i każdej prelekcji wygłaszanej podczas spotkań.

Potrafią mówić bardzo ciekawie, zwięźle i prosto o branży, która dla wielu wydaje się trudną, czy niedostępną. –

Trudno obecnie znaleźć branżę, która działa bez nowych technologii – tłumaczy Monika Bogdanowicz, założycielka trójmiejskiej grupy karotek – dlatego we wszystkich działaniach, które podejmujemy stawiamy przede wszystkim na interdyscyplinarność, ale też szukamy ludzi podobnych do siebie – działających z pasją, nie bojących się nowych wyzwań. Chcemy wspierać kobiety, pokazywać, że one też mogą i świetnie się odnajdują w branżach stereotypowo postrzeganych jako męskie. Chodzi o to, żeby się rozwijać, wychodzić ze swojej strefy komfortu. Na spotkania często przychodzą kobiety, które nie miały wcześniej żadnej styczności z branżą IT i chcą się czegoś dowiedzieć, przekonać, czy to w ogóle może być dla nich, i często okazuje się, że owszem jest! – dodaje.

Wśród karotek znajdziemy szeroki wachlarz zawodów: programistki, graficzki, project managerki, startuperki, właścicielki firm, specjalistki od: użyteczności, mediów społecznościowych, komunikacji w Internecie, SEO i SEM oraz studentki kierunków związanych z IT. Kobiety są bardzo potrzebne w tym biznesie, ponieważ skupiają się nie tyle na wymyślaniu nowych technologii, ale przede wszystkim na takim ich wykorzystaniu, żeby przyniosły coś dobrego dla ludzi wokół. Jak mówił podczas piątkowego spotkania Michał Wroczyński, założyciel firmy Fido Intelligence – to właśnie powód, dla którego start-upy prowadzone przez kobiety mają obecnie największe szanse na zdobycie dofinansowania w Dolinie Krzemowej -mają za zadanie ułatwiać ludziom życie, odpowiadać na ich problemy, spełniać potrzeby, albo po prostu…dawać szczęście.

Tak naprawdę najważniejszym elementem działań Geek Girls Carrots jest networking – Jesteśmy przede wszystkim społecznością – mówi Monika Bogdanowicz – to znaczy, że przychodzimy tutaj, żeby się spotkać, wymienić pomysłami, kontaktami, razem tworzyć i pracować przy wymyślonych projektach, skompletować. zespół. Nasza grupa to przede wszystkim wielka dawka pozytywnej energii, przyjacielskie relacje i tworzenie prywatnej „bazy” kontaktów i znajomości. Dbamy o siebie, inspirujemy się, motywujemy do działania. Jesteśmy tu przede wszystkim po to, żeby się rozwijać. – dodaje.

Rzeczywiście część oficjalna spotkania – na której prezentują się prelegenci, poruszany jest jakiś motyw przewodni – trwa zazwyczaj maksymalnie koło godziny, reszta czasu to swobodne rozmowy uczestniczek, które opowiadają sobie o nowych projektach, w których biorą lub chciałyby brać udział, krążą wizytówki, naprawdę czuć pozytywną energię bijącą od kobiet uczestniczących w spotkaniu, które kończy się często w na piwie w pubie.

Karotki można spotkać już w całej Polsce. Regularne spotkania odbywają się w Warszawie, Wrocławiu, Białymstoku, Trójmieście, Szczecinie, Poznaniu, Krakowie, Gliwicach, Rzeszowie, Toruniu i Łodzi a od jesieni 2013 roku także w Kielcach, Lublinie, Bydgoszczy i Berlinie. Społeczność rozrasta się więc w ekspresowym tempie i przyciąga coraz więcej odważnych kobiet. Żeby stać się członkiem grupy wystarczy przyjść na spotkanie.

Posłuchać, powiedzieć coś o sobie i…zostać na stałe. Jak podkreśla Monika Bogdanowicz – Działa zasada wzajemności, członkinie grupy dają dużo od siebie, ale też dużo dostają. Organizujemy nie tylko spotkania, ale też warsztaty, na których poza inspiracją można też otrzymać konkretne kompetencje, które ułatwią nam start na rynku pracy, albo przebranżowienie. Przede wszystkim staramy się jednak przekonać kobiety, żeby nie bały się Start-upów, żeby próbowały, zakładały własne biznesy i same o sobie stanowiły. Kobiety dużo częściej niż mężczyźni z czegoś rezygnują, czegoś sobie odmawiają – chcemy je przekonać, że nie muszą tego robić. – podkreśla Monika Bogdanowicz.

Ze spotkania trójmiejskich karotek można wyjść z głową pełną inspiracji i wiedzy, kieszenią pełną wizytówek i chęcią do działania. Nawet jeśli o branży IT słyszymy po raz pierwszy w życiu.

Autor: Marta Okuniewska

Źródło: Naszemiasto.pl

Skomentuj jako pierwszy

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.